Zima przyszła, czyli grochówka na boczku

Zima przyszła, czyli grochówka na boczku.

Zima nas nawiedziła i zimno przeokrutnie się zrobiło (acz podobno na Alasce przy tej temperaturze nie zamykają lufcika podczas kąpieli) i jakoś tak człekowi ciężko na duszy, o ciele nie wspominając. Szczęście w nieszczęściu ferie trwają w najlepsze i Justa w kuchni szaleje, co się dobitnie przekłada na wzrost mojego optymizmu, znaczy powiedzenie „przez żołądek […]

Golonka, moja miłość

Golonka, moja miłość

Golonka to taka część wieprzkowego cielska, którą albo się kocha bezgranicznie, albo się nienawidzi po grób. Inaczej się nie da. Ja należę do tej pierwszej grupy, acz miłość owa ewoluowała przez lata od delikatnego zauroczenia, przy pierwszych, nie zawsze udanych próbach, aż po dzisiejszą miłość absolutną.
Przepisów na golonkę przerobiłem już całe multum. Zaczynałem tradycyjnie, od gotowania, niestety kończyło się to albo maksymalnym rociapkaniem mięsa, albo jego okrutną łykowatością. Po jakimś czasie opanowałem tą, wcale nie łatwą, sztukę przygotowania (obgotowywania) goloneczki. Napisałem obgotowywania, ponieważ jest to często wstęp do dalszej obróbki, czyli pieczenia, ale o tym może kiedy indziej. Dzisiaj będzie o innej, równie ważnej czynności, czyli peklowaniu.

Zapiekane ryby, czyli szybki sposób na wykwintny obiad.

Zastanawiałem się ostatnio jak inaczej zrobić ryby na obiad. Najpierw miały być tradycyjnie, panierka, gorący tłuszcz i na talerz w towarzystwie ziemniaków/frytek i jakiejś surówki/sałatki. Później wymyśliłem, że zrobię je na parze z dodatkiem ryżu na sypko i jakichś warzywek, również uparowanych. Jak pomyślałem tak i zrobiłem, aczkolwiek efekt końcowy był całkowicie odmienny od zamierzeń.

Kombiwar

Zakupiłem kombiwar. Rzecz ciekawa, bo to połączenie piekarnika, mikrofalówki i… nie wiem czego jeszcze. Niewielki (rozmiarowo, bo pojemność ma niezłą) szklany pojemnik, na górze pokrywa z pokrętłami, dwa rodzaje rusztów (niski i wysoki), koszyczek na jarzyny i kilka szpadek do szaszłyków. Do tego instrukcja obsługi w kilku językach, poradnik dla początkujących, który się tak ma […]

Sałatka mieszana, czyli święty spokój

Za każdym razem, kiedy gotuje coś po swojemu, muszę (dla świętego spokoju) zrobić coś „normalnego”, względnie spełnić życzenie którejś z dziewczyn. Tak też było przy schabowym z fasolką. Stwierdziły, a właściwie najmłodsza orzekła, że eksperyment może być, pod warunkiem, że zrobię sałatkę, taką jak kiedyś robiłem, a która jej bardzo smakowała. Nie było wyjścia, chciałem […]

Sałatka nicejska, czyli zielono mi

Właśnie wpadł mi w ręce przepis na sałatkę nicejską. Poczytałem i stwierdziłem, że to jest w sam raz na teraz, bo przecie kolorowo się nam zrobiło na straganach z warzywami.. Rzodkiewki, sałatki, kapustki młode, kalarepki, dzisiaj widziałem marchewkę i fasolkę szparagową, ale… no właśnie, wszystko było by pięknie gdyby nie ceny. Dziesięć złociszy za kilo […]

Naleśniki

Smażyłem ostatnio naleśniki, a to na specjalne życzenie mojej młodszej córki i przy tym smażeniu, naszła mnie myśl: czemu by nie spróbować podać te naleśniki inaczej? Bo tak ciągle z powidłami i z powidłami, jakoś głupio. Przewertowałem archiwum i znalazłem kilka przepisów, aczkolwiek to jeszcze nie było to. Przecież z mięsem robiłem, z kapustą i […]

Mielone

Do zrobienia mielonych w wersji “po mojemu” będziemy potrzebować:40 dag wieprzowego karczku, 20 dag wołowiny (mogą być gulaszowe okrawki), 2 całe jajka i jedno żółtko, 2-3 łyżki śmietany 30%, 5 łyżek bułki tartej, sól, ½ łyżeczki wegety (albo czegoś w tym stylu), pieprzu, ostrej papryki w proszku i szczypty imbiru.

Sos tatarski

Sos tatarski, to takie ustrojstwo co pasuje prawie do wszystkiego. Najlepsze (moim zdaniem) są z nim śledziki, ale i do szynki wędzonej się nadaje, a i samego można spokojnie, do kanapek na przykład, zapodać. Po długich, a ciężkich wypraktykowałem sobie taki oto skład i wykonanie. Bierzemy: słoik majonezu, kubeczek śmietany 30%, słoiczek marynowanych pieczarek i […]

Naleśniki

Nie bardzo rozumiem, dlaczego większość gotujących uważa przygotowanie naleśników za skomplikowane. Osobiście jak nie wiem co ugotować, to smażę naleśniki, ponieważ jest to czynność prosta, łatwa i przyjemna, zwłaszcza w smaku. Do przygotowania tych placków potrzebować będziemy: 2 całe jajka, żółtko, szklankę mleka, szklankę mąki, niepełną szklankę gazowanej wody mineralnej i opakowanie cukru wanilinowego