orangewhitefair waskastandardszeroka malastandardduza

Stronę odwiedzają

Naszą witrynę przegląda teraz 14 gości 

Logowanie



Technogenics

Szef kuchni poleca

Wieści z forum

Posted by Halszczak - 21/05/2010
Posted by Halszczak - 09/03/2010
Posted by Halszczak - 09/01/2010
Posted by Anonim - 06/01/2010
Posted by Halszczak - 05/01/2010

Szukajka

Start
Kulinarni.info.pl
Zamawianie pizzy. PDF Drukuj Email
Wpisany przez Halszczak   
czwartek, 08 września 2005 21:00
Unia Europejska XXI w. Rok 2008. Klient dzwoni do pizzerii...


[operator]: Dziękujemy, że wybrał pan nasza pizzerie. Czy mogę prosić o pański numer EUROPESEL?
[klient]: Dzień dobry. Chciałbym złożyć zamówienie.
[o]: Czy mogę najpierw prosić pański numer EUROPESEL ?
[k]: Mój EUROPESEL, tak.... już ...chwileczkę...to jest 2165052031412341123221854332223.
[o]: Dziękuje, panie Nowak. Widzę, ze mieszka pan przy ulicy Żytniej 14 a pański numer telefonu to 56320302. Numer telefonu w pańskim biurze to 54356326 a numer pańskiej komórki to 88234924 Z którego numeru pan dzwoni?
[k]: Co? Dzwonie z domu. Skąd pan ma te wszystkie informacje?
[o]: Jesteśmy podłączeni do Systemu, proszę pana.
[k]: (wzdychając) A... tak... Chciałbym zamówić dwa razy wasza Pizze Samo Mięcho.
[o]: To chyba nie jest dobry pomysł, proszę pana.
[k]: Co pan ma na myśli?
[o]: Proszę pana, w pańskiej kartotece medycznej jest napisane, ze ma pan za wysokie ciśnienie i ekstremalnie wysoki poziom cholesterolu. TNOZ (Twój Narodowy Opiekun Zdrowia) nie zezwoli na takie niezdrowe zamówienie.
 
Łyk-end PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Halszczak   
niedziela, 04 maja 2008 17:30
Tytuł adekwatny do pory. Pierwszy z "długich łikendów" właśnie dobiega końca, o czym świadczą zakorkowane drogi (zwłaszcza wyjazdowe) z miejscowości wypoczynkowych, ustępujący zwolna "szmer" dnia drugiego (a właściwie, któregoś z kolei), tudzież przechodząca niestrawność po zjedzeniu iluś potraw z rusztu.
Dlatego na ostatek tekst (nie mój, znaleziony w starych meilach) z gatunku "ku pocieszeniu...", acz w sam raz oddający moje podejście do jutrzejszego poranka.

 
Tradycja, czyli makaron świąteczny domowej roboty. PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Wpisany przez MAX   
sobota, 22 grudnia 2007 18:46
Read more Święta za pasem. Ryby są, ciasto na piernik naszykowane, pierogi z kapustą i grzybami ulepione, śledziki w oliwie już się przegryzają. Doskonale wiem, że co dom to obyczaj. W jednym nie może zabraknąć barszczu z uszkami, w innym do tego podaje się paszteciki z grzybami i kapustą, jeszcze gdzieindziej zupa rybna. U mnie zaś musi być zupa grzybowa, taka z ususzonych grzybów, które co roku zbieramy w pobliskich lasach i zostawiamy właśnie na tę okazję.
Specjalistką od takiej właśnie „grzybówki wigilijnej” była moja Babcia Cesia. Do zupy musiał być koniecznie makaron domowej roboty. To też jej specjalność. No cóż, ludzie odchodzą a z nimi często przepisy na te smakołyki. Podobną a nawet, nie boję się powiedzieć, że taką samą zupę grzybową robi teraz moja Żona. Gorsza sprawa z makaronem. Roboty przy tym trochę jest, tym bardziej jeśli nie ma się wprawy. Ja osobiście w ciągu roku jadam gotowe makarony, ale na wigilię musi być właśnie taki, „DOMOWEJ ROBOTY”. Będąc jeszcze młodzieńcem, często „przeszkadzałem” w kuchni podczas świątecznych przygotowań. Po latach twierdzę, że warto było dostawać ścierką od czasu do czasu. Teraz już od 25 lat to ja robię makaron na Wigilię, a czasem na świąteczny obiad do takiego prawdziwego rosołu
.
 
Historia opłatka, czyli co o nim wiemy. PDF Drukuj Email
Wpisany przez MAX   
środa, 12 grudnia 2007 13:15

Read moreJak co roku podczas Świąt Bożego Narodzenia spotykamy się przy stole podczas wieczerzy wigilijnej. Dzielimy się opłatkiem, składając sobie nawzajem życzenia. W większości polskich domów ta tradycja istnieje od niepamiętnych czasów. Nawet ci, którzy są zdeklarowanymi ateistami właśnie w tym dniu dzielą się nim z innymi. To nasza polska tradycja, której zazdroszczą nam inne narody. Ale czy wiemy skąd ta tradycja się wzięła i co ten biały, cieniutki opłatek oznacza? Pewnie większość nigdy nie zastanawiała się nad tym. Jest i już. Ja nie jestem historykiem i wolę posłużyć się tutaj tekstem z "Wikipedii" - Wolnej Encyklopedii.

 
Kombiwar PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 8
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Halszczak   
czwartek, 03 grudnia 2009 08:28
Read moreZakupiłem kombiwar. Rzecz ciekawa, bo to połączenie piekarnika, mikrofalówki i... nie wiem czego jeszcze. Niewielki (rozmiarowo, bo pojemność ma niezłą) szklany pojemnik, na górze pokrywa z pokrętłami, dwa rodzaje rusztów (niski i wysoki), koszyczek na jarzyny i kilka szpadek do szaszłyków. Do tego instrukcja obsługi w kilku językach, poradnik dla początkujących, który się tak ma do rzeczywistości jak oko ku tylnej części ciała, czyli nic w nim pożytecznego nie ma, oprócz kilku bardzo ogólnych uwag dotyczących użytkowania owego urządzenia. Przekopałem zatem zasoby internetowe w poszukiwaniu przepisów pasujących do ustrojstwa, a że niewiele znalazłem, więc zaczęliśmy z dziewczynami eksperymenty.
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 5