Gulasz z warzyw

Gulasz z warzyw

Nazwa może i niezbyt adekwatna, bo przecie gulasz to z mięskiem jest, ale muszę przyznać, że zjadliwe toto było. Wszystko przez pana lekarza, który zalecił zmiany żywieniowe Koleżanki Małżonki i ja, czołowy padlinożerca, zacząłem szukać przepisów bezmięsnych. Zgroza.

Placki z cukinii

Placki z cukinii

Jako że cukinia latoś obrodziła, trza ją było jakoś zagospodarować. Justyna podesłała przepis (tradycyjnie zapitolony z internetów), a Koleżanka Małżonka go wykonała z moją skromną pomocą. Fajne, chrupiące, doskonałe by były jako dodatek do mięsnego sosu.

Krokiety ze szpinakiem a’la Justa

Krokiety ze szpinakiem a’la Justa

Rzecz raczej do działu kulinarne eksperymenty, ale jako, że Justyna uskuteczniła całkiem zjadliwe (rewelacyjne) naleśniki z moim znienawidzonym od czasów przedszkola szpinakiem i dało się to zjeść, takoż i postanowiłem ten jej eksperyment uwiecznić dla potomnych.
Przepis jest obliczony na 5 porcji, pod warunkiem, że 1 osoba zje 1 naleśnik.

Leczo

Leczo

Chyba ostatnie już w tym roku, bo papryczki „leczowe” się już kończą i trza będzie do przyszłego roku poczekać. Niby w siupermarkietach wszystko jest, ale te zimowe jakoś mi nie podchodzą, nie ten smak. Tak swoją drogą ciekaw jestem czy Węgrzy mają taką odmianę swojej potrawy, czy to jest tak jak ze śledziem po japońsku.

Chrzan domowy

Chrzan domowy

Chrzan razem z ćwikłą to mi się jakoś tak z wielkąnocą kojarzy, aczkolwiek doskonały jest do golonki w każdej postaci. Jeszcze nie tak dawno na korzenie chrzanu polowało się w przydomowych ogródkach lub u znajomych, którzy takowe posiadali. Teraz w czasach ogólnego dobrobytu można go dostać w każdym większym siupermarkiecie  🙂

Bakłażany z grilla

Bakłażany z grilla

Receptura jest bardziej skomplikowana od wykonania, zresztą swoim sposobem Justyna zmodyfikowała po swojemu i jak zwykle wyszło super. Przepis jest w całości spisany z książki (trochu tego mam), ale zostały wywalone orzeszki i suszone pomidory, a zamiast mozarelli jest zwykła gouda. Zresztą co do sera to pasuje każdy twardy.
Zdjęcie może i nie najpiękniejsze, ale nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba 😉

Kapusta młoda zasmażana

Kapusta młoda zasmażana

Inaczej zwana parzybrodą. a to z tytułu krojenia jej w długie paski. Rzecz banalnie prosta (nawet dla totalnych kulinarnych neptyków) w wykonaniu, stanowczo nie dietetyczna, ale niezastąpiona w okresie pojawiania się młodziutkich, zieloniutkich główek kapustki. Poezji smaku dodają równie świeżutki i zieloniutki koperek i (już mniej świeżutki bo suszony) kminek.