Naleśniki

Nie bardzo rozumiem, dlaczego większość gotujących uważa przygotowanie naleśników za skomplikowane. Osobiście jak nie wiem co ugotować, to smażę naleśniki, ponieważ jest to czynność prosta, łatwa i przyjemna, zwłaszcza w smaku.
Do przygotowania tych placków potrzebować będziemy: 2 całe jajka, żółtko, szklankę mleka, szklankę mąki, niepełną szklankę gazowanej wody mineralnej i opakowanie cukru wanilinowego

.Kiedy wszystko mam przygotowane wsypuje do jajek mąkę i cukier, i zaczynam to wszystko razem mieszać. Robie wbrew wszelakim regułom, które mówią, że najpierw mleko, potem jajka, roztrzepać, dodać mąkę i dobrze wymieszać. Jakoś mi to nigdy nie chciało wyjść.


Jak ciasto zaczyna się robić bardzo gęste, dodaje porcjami mleko, cały czas oczywiście mieszając. Zapomniałem dodać, iż robię to ręcznie, przy pomocy trzepaczki do piany (patrz zdjęcie).


Kiedy w cieście nie ma grudek, a jego konsystencja przypomina gęstą śmietanę, odstawiam je na minimum pół godziny, aby mąka dobrze spęczniała.


 

Po tym czasie dolewam niepełną szklankę mineralnej, jeszcze raz dokładnie mieszam, po czym rozgrzewam na patelni odrobine masła i smażę naleśniki.


 

Układam je potem jeden na drugim, na odwróconym do góry dnem płytkim talerzu. najczęściej zjada się je z powidłami śliwkowymi, ale wczoraj miałem okazję skosztować naleśników nadziewanych twarogiem i zapieczonych później ze śmietaną i bakaliami, ale to już opowieść na inną okazję

Podobne wpisy

Tagi:

Artur

Naczelny administrator i właściciel całego bałaganu.