Kulinarni.info.pl

Rodzinny blog kulinarny
Sznycle mielone z kurczaka

Sznycle mielone z kurczaka

To poniżej jest z książki, ale oczywiście coś musieliśmy „spieprzyć”. Zamiast namoczonej bułki 3 łyżki bułki tartej i 2 łyżki śmietany 30%, do tego białka ubite nie były, bo się nam nie chciało. Podejrzewam, że były by mielone trochu mniej zbite, acz przyczyną mogło być „nieopanierowanie” przed smażeniem. Do tego wszystkiego kapustka zasmażana i ziemniaki piure.

Kombiwar

Zakupiłem kombiwar. Rzecz ciekawa, bo to połączenie piekarnika, mikrofalówki i… nie wiem czego jeszcze. Niewielki (rozmiarowo, bo pojemność ma niezłą) szklany pojemnik, na górze pokrywa z pokrętłami, dwa rodzaje rusztów (niski i wysoki), koszyczek na jarzyny i kilka szpadek do szaszłyków. Do tego instrukcja obsługi w kilku językach, poradnik dla początkujących, który się tak ma […]

Sałatka z pomidorów i brokułów

Poniewierały się po lodówce brokuły, a że (ja osobiście) za nimi nie przepadam, takoż i postanowiłem swoje przepastne archiwa przekopać. Z owego przekopywania wyłoniła się sałatka z brokułów, którą się dało zjeść. Za brokułem dalej nie przepadam, ale przepis jest niezły 😉

Sałatka z ogórków konserwowych

Sałatka z ogórków konserwowych

Tak zwany „zestaw lodówkowy”, znaczy to miałem pod ręką, a że coś trzeba było do kotleta wymyślić, to i wymyśliłem na szybko. Przyznam szczerze, że próbowałem to z baaardzo dużą dozą nieśmiałości, ale się okazało, że nie dość że nie dość, że zjadliwe, to jeszcze całkiem smaczne 😀

Schab po góralsku

Schab po góralsku

Będąc kiedyś w Zakopanem (a może w Zakopanym, nigdy nie wiem) jedliśmy takie cudeńko z Izą w knajpce na Krupówkach. Tamten był o niebo lepszy bo po pierwsze primo z oscypkiem, a po drugie primo z grilla opalanego bukowym drewnem. Ten nasz z patelni też był niezły 😀

Schabik z ziemniakami

Zachciało mi się czegoś „męskiego” 😉 więc tradycyjnie zacząłem grzebać po książkach (bo ja już stary jestem i swoje przyzwyczajenia mam) i wygrzebałem. Tak mi w czytaniu zasmakowało, że sobie zrobiłem. Dziewczyny trochu pyszczyły, że tłuste, że dieta i takie tam, ale koniec końców zezarły.

Dżem z czarnych porzeczek

Jako, że jestem „szczęśliwym” posiadaczem przydomowego ogródka, ta i posiadam pewne zapasy różnistych jego „darów”. Oprócz marchewki, pietruszki i innego zielonego, mam kilka krzaczków porzeczek. To co widać na zdjęciu to nie czarne (tych nie posiadam), ale białe i czerwone porzeczki. Miałem pewne obiekcje co do ilości cukru, ale wyszło, że trzeba dać tyle samo.