Kulinarni.info.pl

Rodzinny blog kulinarny
Buchty wielkopolskie

Buchty wielkopolskie

U nas w Małopolsce to się nazywa parowe, w Wielkopolsce buchty, a jeszcze gdzieś kluchy na łachu. Jak zwał tak zwał dobre toto jest niezmiernie, a podawać można i na słodko i na słono. Wersja poniżej jest na słono, nasze podaje się na słodko polane sosem malinowym lub jagodowym, albo (Babcia takie robiła) nadziane powidłami śliwkowymi.
Żeby nie było niedomówień, przepis z książki, zdjęcie MAX (Wielkopolanin).

Sposób na karpia

Taki oto poradnik otrzymałem dzisiaj w meilu. Nie wiem kto jest jego autorem i czy przypadkiem nie naruszam praw autorskich, ale z tytułu zbliżającej się wigilii postanowiłem (nie bacząc na możliwe sankcje karne) ów poradnik opublikować. Uwaga! Tekst miejscami zawiera sceny mocno drastyczne.

Mielone, czyli dlaczego nie jadę na Seszele

Jako, że po ostatnich perturbacjach ze zdrowiem, a dokładnie z uzębieniem, nie mogę jeść nic twardego, takoż i wymyślam różne paciajki. Dziewczyny się nawet specjalnie nie krzywią, bo owe ciućpajsy robię tak, coby były zjadliwe. Teraz będzie przykład. Pewnego pięknego dzionka, działo się to w czasie mojego pobytu na szpitalnym oddziale, usłyszeliśmy miły dla ucha […]

Wybory, czyli kuchnia polska

Wybory tuż, tuż, przyszli parlamentarzyści karmią nas kiełbasą wyborczą (mniej lub bardziej świeżą), w telewizorni cyrk na kołach (względnie jaja na kiju), a ja sobie pomyślałem, żeby tak coś innego. Przecie już za Gierka (Gomułkę słabo pamiętam) odbywały się wyborcze festyny, na których podawano gotowane kiełbaski i piwo. Co do owego złocistego napoju, któren występował […]

Przetwory domowe, czyli wekowanie czas zacząć

Tytuł lekko nieadekwatny do czasów, bo przecie któż teraz weków używa, ale że czas jak najbardziej odpowiedni, trzeba coś o zaprawianiu napisać. W naszym uroczym zakątku, „Uwrociem” zwanym robota wre na całego. Śliwek dostatek jest, winogrona (na nie jeszcze jest czas) dojrzewają w iście śródziemnomorskim słoneczku, a i jabłuszek trochu z przydomowego ogródka też będzie. […]

Sałatka mieszana, czyli święty spokój

Za każdym razem, kiedy gotuje coś po swojemu, muszę (dla świętego spokoju) zrobić coś „normalnego”, względnie spełnić życzenie którejś z dziewczyn. Tak też było przy schabowym z fasolką. Stwierdziły, a właściwie najmłodsza orzekła, że eksperyment może być, pod warunkiem, że zrobię sałatkę, taką jak kiedyś robiłem, a która jej bardzo smakowała. Nie było wyjścia, chciałem […]

Sałatka nicejska, czyli zielono mi

Właśnie wpadł mi w ręce przepis na sałatkę nicejską. Poczytałem i stwierdziłem, że to jest w sam raz na teraz, bo przecie kolorowo się nam zrobiło na straganach z warzywami.. Rzodkiewki, sałatki, kapustki młode, kalarepki, dzisiaj widziałem marchewkę i fasolkę szparagową, ale… no właśnie, wszystko było by pięknie gdyby nie ceny. Dziesięć złociszy za kilo […]

Chrzan domowy

Chrzan domowy

Chrzan razem z ćwikłą to mi się jakoś tak z wielkąnocą kojarzy, aczkolwiek doskonały jest do golonki w każdej postaci. Jeszcze nie tak dawno na korzenie chrzanu polowało się w przydomowych ogródkach lub u znajomych, którzy takowe posiadali. Teraz w czasach ogólnego dobrobytu można go dostać w każdym większym siupermarkiecie  🙂

Bakłażany z grilla

Bakłażany z grilla

Receptura jest bardziej skomplikowana od wykonania, zresztą swoim sposobem Justyna zmodyfikowała po swojemu i jak zwykle wyszło super. Przepis jest w całości spisany z książki (trochu tego mam), ale zostały wywalone orzeszki i suszone pomidory, a zamiast mozarelli jest zwykła gouda. Zresztą co do sera to pasuje każdy twardy.
Zdjęcie może i nie najpiękniejsze, ale nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba 😉