Domowa „wegeta”

Domowa "wegeta"
Wydruk przepisu
Koleżanka Małżonka stwierdziła, iże będziem się zdrowo odżywiać i wywaliła wegetę. No może nie tak dosłownie i od razu, ale mocno ograniczyła dawkowanie wyżej wymienionej. Nie pozostało mi nic innego jak przekopać internety (nie jestem Chuck Norris i całych niestety nie przeczytałem) i poszukać czegoś w zastępstwie. We wszystkich nastu przepisach występowała skrobia kukurydziana, ale to pominąłem, bo jakoś nie mam ostatnio do kukurydzy zaufania.
Porcje
1 słoik
Porcje
1 słoik
Domowa "wegeta"
Wydruk przepisu
Koleżanka Małżonka stwierdziła, iże będziem się zdrowo odżywiać i wywaliła wegetę. No może nie tak dosłownie i od razu, ale mocno ograniczyła dawkowanie wyżej wymienionej. Nie pozostało mi nic innego jak przekopać internety (nie jestem Chuck Norris i całych niestety nie przeczytałem) i poszukać czegoś w zastępstwie. We wszystkich nastu przepisach występowała skrobia kukurydziana, ale to pominąłem, bo jakoś nie mam ostatnio do kukurydzy zaufania.
Porcje
1 słoik
Porcje
1 słoik
Składniki
Opcjonalnie
Porcje: słoik
Sposób przygotowania
  1. Wszystkie składniki dokładnie myjemy i osuszamy.
  2. Korzenie obieramy (jak są "młode" to cieniutko), z cebuli zdejmujemy "wierzchnią" warstwę i kroimy w plastry. Zioła dzielimy na mniejsze porcje (znaczy obrywamy listki).
  3. Wszystko suszymy - można w piekarniku, 50 stopni przy uchylonych drzwiczkach, często obracając, lub w suszarce do warzyw (grzybów).
  4. Ususzone składniki wrzucamy porcjami do młynka i mielimy.
  5. Wsypujemy wszystko do słoika, zakręcamy i potrząsamy, aby się wszystko ładnie wymieszało.
Inne informacje

Suszenie trwa i trwa, i trwa... W przypadku suszarki od 6 do nawet 8 godzin. Najsampierw trzeba wyjąć zielone, to schnie najszybciej i można spalić, później cebulę, acz młoda jest mokra, a na końcu korzenie. Mieliłem toto w blenderze, ale ustrojstwo ma straszne obroty i rozdrabniane produkty się okrutnie zagrzewają, zwłaszcza te twarde, lub robi się pył - zioła. Ostatnio mieliłem w blenderze kielichowym, to taka część robota kuchennego, która normalnie służy do przygotowywania drinków, ale doskonale sprawdza się jako młynek, oczywiście pod warunkiem ustawienia najniższych obrotów.

Zerżnięte z bloga OkołoKuchennie

Podobne wpisy

Artur

Naczelny administrator i właściciel całego bałaganu.