Galareta ze świńskich nóżek

  • 4 stycznia 2015
  • Przez Artur

DSC09700_DxO-1

U nas to się nazywa galareta ze świńskich nóżek, na Śląsku galart (chyba), a gdzie indziej zimne nóżki. Swego czasu chodziło się na lornetę z meduzą (2 sety i galareta) do knajpy, a tak naprawdę to najlepsza (moim zdaniem, żeby nie było) zagrycha pod zimną wódeczkę. Koleżanka Małżonka uskuteczniła owe cudo z okazji mojego powrotu z delegacji co mnie niezmiernie ucieszyło.


Galareta ze świńskich nóżek
Wydruk przepisu
Porcje
20 miseczek
Porcje
20 miseczek
Galareta ze świńskich nóżek
Wydruk przepisu
Porcje
20 miseczek
Porcje
20 miseczek
Sposób przygotowania
  1. Nogi i golonko opalić, oczyścić i dokładnie umyć. Włożyć do garnka razem z przyprawami, zalać wodą (ma jej być na 2 palce nad mięsem) i gotować tak długo, aż mięso samo zacznie odchodzić od kości.
  2. Pod koniec gotowania (mięso ma być miękkie, ale nie rozpadające się). Dołożyć marchewkę. Wyjąć wszystko i przestudzić.
  3. Oddzielić mięso od kości, rozkładając do miseczek (albo do jednej michy, jak kto lubi) razem z pokrojoną w plasterki marchewką, zalać wywarem i odstawić do stężenia.
Inne informacje

Jeżeli wywaru jest za dużo można go albo odparować, albo dodać żelatyny, z tym że wolę pierwszy wariant.

Podobne wpisy

Artur

Naczelny administrator i właściciel całego bałaganu.