Zakapka, czyli zaprawiamy wódeczkę

  • 22 stycznia 2017
  • Przez Artur

Miało być na święta, potem na sylwestra, ale się jakoś tak przeciągnęło… No bo najpierw święta, a później komputer ślag trefił i się porobiło, a jeszcze później to mi się tak po prostu nie chciało. Zakapka jednak powstała, została przetestowana i stwierdziłem, że jest warta publikacji. Zapomniałem dodać, że jest to wersja dla ludzi o mocnym żołądku i takimż podniebieniu.

Zakapka nie powstała z potrzeby chwili, ale została „stworzona” na zamówienie. Zimno, ciemno i w ogóle nic się nie chce, więc aby sobie i innym „uprzyjemnić” choć trochu życie, zaprawiłem wódeczkę na ostro. Bardzo ostro. Siostra Koleżanki Małżonki stwierdziła, iże może ona uchodzić za lekarstwo, ale po wypiciu połowy (słownie połowy) kieliszeczka łykałem powietrze jak karp wyjęty z wody. Paliło jak, nie przymierzając, kociołek z telewizyjnej reklamy tabletek na zgagę.
Jednakże po nalaniu do butelki z wódeczką okazała się być zakapka strzałem w dziesiątkę. Wytrawna, ostra, no cud, miód, ultramaryna. W sam raz na zimowe wieczory.

Wersje są dwie, jedna z kurkumą, przez co kolor ankoholu robi się trochu dziwy (znaczy wygląda jak… no teges), ale jest trochu delikatniejsza. Druga na pieprzu, piekielnie ostra, doskonała na różnego rodzaju dolegliwości żołądkowe.

Zakapka, czyli zaprawiamy wódeczkę
Wydruk przepisu
Porcje Czas przygotowania
1 butelka 0,4 l 20 minut
Czas oczekiwania
2 tygodnie
Porcje Czas przygotowania
1 butelka 0,4 l 20 minut
Czas oczekiwania
2 tygodnie
Zakapka, czyli zaprawiamy wódeczkę
Wydruk przepisu
Porcje Czas przygotowania
1 butelka 0,4 l 20 minut
Czas oczekiwania
2 tygodnie
Porcje Czas przygotowania
1 butelka 0,4 l 20 minut
Czas oczekiwania
2 tygodnie
Składniki
Wersja nr 1 - kurkumówka
Wersja nr 2 - pieprzówka
Porcje: butelka 0,4 l
Sposób przygotowania
  1. Pieprz rozbić w moździerzu na grube kawałki. Jałowiec i ziele angielskie rozgnieść nożem (układamy ostrze na płasko i naciskamy ręką).
  2. Wszystkie składniki (bez miodu) wkładamy do małego rondelka, zalewamy wodą i delikatnie podgrzewamy. Dodajemy miód i odstawiamy do wystudzenia.
  3. Do przestudzonego nastawu wlewamy spirytus, przelewamy wszystko do butelki i odstawiamy na minimum 2 tygodnie w chłodne miejsce. Raz dziennie należy potrząsnąć butelką.
  4. Po tym czasie filtrujemy zakapkę i przelewamy do wymytych butelek.
Inne informacje

Poniżej zdjęcia efektu finalnego, czyli zaprawionej wódeczki. Na pół litry wystarczy jeden kieliszek, no chyba że ktoś lubi ostrzejsze  😈

Oraz prac przygotowawczych, czyli filtrowania.

Podobne wpisy

Artur

Naczelny administrator i właściciel całego bałaganu.

  • Wiktor Halski

    Kiedy dasz wreszcie coś do spróbowania? 😉

    • Przecie w sylwestra była pieprzówka, tośta nie chcieliśta 😀