Musztarda domowa

Musztarda domowa

Zrobiłem se musztardke. Takom swojskom, bo ta sklepowa jakoś mi przestała podchodzić i stwierdzam – warto było. Do tego roboty to przy tym niewiele, a praktycznie wcale nie ma, więc dla mnie rewelacja.

Utopence

Utopence

Wszystko przez Pinteresta. Naczytałem się przepisów, przypomniałem sobie smak i postanowiłem zrobić. Problem pojawił się przy przekładzie, bo czeskiego specjalnie nie znam, a wujek google tłumaczy tak jak tłumaczy, czyli w większości wcale, ale po długich a ciężkich jakoś mi się udało. Najgorsze z tego wszystkiego jest czekanie.

Karkówka ze słoika

Karczek ze słoika

Rewelacyjny sposób na zrobienie własnej konserwy. Po pierwsze – wiesz co jesz (niestety nie dotyczy mięsa, chyba, że ktoś ma zaprzyjaźnionego hodowcę świnek). Po drugie – robisz pod swój gust, czyli przyprawiasz tak jak lubisz i tym co lubisz. Po trzecie – … Sami sobie to po trzecie dopiszcie  🙂

Papryka w kwaśnej zalewie w twistach

Zaprawianie czas zacząć, czyli jak przygotować się na długie zimowe wieczory. Dokładnie rzecz ujmując tak przygotowana papryczka nadaje się i na kanapki, i jako doskonała przekąska 😉 Przepis pochodzi z książki „Kuchnia i zdrowie”

Marmolada z jabłek

Zrobiona duuużo wcześniej, ale jakoś tak mi zeszło. Marmeladka z ogródkowych jabłek, niestety nie znam nazwy (taki ze mnie ogrodnik). Rewelacyjny dodatek do naleśników.

Dżem z czarnych porzeczek

Jako, że jestem “szczęśliwym” posiadaczem przydomowego ogródka, ta i posiadam pewne zapasy różnistych jego “darów”. Oprócz marchewki, pietruszki i innego zielonego, mam kilka krzaczków porzeczek. To co widać na zdjęciu to nie czarne (tych nie posiadam), ale białe i czerwone porzeczki. Miałem pewne obiekcje co do ilości cukru, ale wyszło, że trzeba dać tyle samo.

Ćwikła

Buraczki nadają się na każdą okazję, zwłaszcza przygotowane „własnoręcznie”. Faktem jest, że teraz całkiem przyzwoite można kupić za parę groszy, ale to już nie jest to.

Domowy smalec (Szmalczyk)

Każdy region ma swój szmalczyk (najlepszy jak do tej pory jadłem w Zakopanem) i każdy region, bo każda gospodyni ma swoją tajemną recepturę na tenże szmalczyk. Osobiście robię z samej słoniny, najczęściej pokrojony w drobną kostkę (jak mi się nie chce to mielę na grubym sicie) i bez żadnych dodatków. Przepis znaleziony w przepastnych czeluściach […]