Śledzie w oleju

Śledzie w oleju

Zrobiłem śledziki w occie, niestety Koleżanka Małżonka ocet ze swojego menu wywaliła i pomimo okrutnej na rybkę ochoty nie dała się skusić na więcej niż kęs.

Śledzie w occie

Śledzie w occie

No i znowu Pinterest. Pokazały mi się śledzie w occie i nabrałem takiej ochoty na takowe, że se uskuteczniłem. Po dobie przy mieszaniu rozszedł się taki zapach… Wytrzymałem jednakowoż i po 4 (słownie czterech) dniach się okazało, że smak idzie w parze z zapachem. Podsumowanie – ostatni raz takie śledziki jadłem jakieś 30 lat temu […]

pstrąg z pieca

Okoń morski pieczony w pergaminie

      Wydruk przepisu Okoń morski pieczony w pergaminie Się Izie ryby zachciało, przez owadowe reklamy w telewizorze, tak i dzisiaj eśmy się do rzeczonego owada udali w celu zakupienia owych reklamowanych ryb. Tanie to one nie są (jakoś tak 3 dychy kilo), ale czego się nie robi dla zachciewajek, zwłaszcza że Iza przyprawiła […]

Pstrąg z pieca

Pstrąg z pieca

Tak to jest jak się z córką na zakupy chodzi 😀 Pomysł na obiad powstał podczas niedzielnych zakupów, czyli łażenia po siupermarkietach, a tytuł wziąłem “z powietrza”. Ogólnie dało się zjeść, aczkolwiek (jak dla mnie) za bardzo było czuć cytrynę.

Pasta rybna

Pasta rybna

Coś z niczego, czyli jak zabłysnąć w kuchni. Poważnie to potrawa, którą zrobi każdy, no prawie każdy, facet. Zamiast sardynek można dać szprotki, byle były lekko podwędzane, bo to daje ten „smaczek” pasty.

Delikatny gulasz z dorsza

Robiłem go 2 (słownie dwa) razy i za każdym razem miał inny smak. Delikatnie, ale inny. Niemniej potrawa jak najbardziej polecana dla wszystkich amatorów ryb 😉 Zmiany – zamiast kwaśnej (nie lubię) dałem słodką śmietankę, trzeba chwile dłużej gotować, ale jakieś lepsze było. Cebulę można zmiksować przed wlaniem śmietany, wtedy nie trzeba (nie zawsze) dawać […]

Śledzie w oliwie

Przepisu osobiście nie wypróbowałem bo… długo by wymieniać. Strasznie mi te ryby w czytaniu zasmakowały i jak mi się uda dostać kiedyś świeże śledzie to sobie taką rybkę uskutecznię na pewno. Gorzej będzie z kurkami, ale jakoś dam radę 😉
Przepis pochodzi z gazety „Kobieta współczesna”, która była wydawana w latach 30 ubiegłego wieku, a jej adresatkami były nowoczesne gospodynie (nie mylić z gosposiami) domowe. Temu też postanowiłem zachować oryginalną pisownię.