Sałatka nicejska, czyli zielono mi

Właśnie wpadł mi w ręce przepis na sałatkę nicejską. Poczytałem i stwierdziłem, że to jest w sam raz na teraz, bo przecie kolorowo się nam zrobiło na straganach z warzywami.. Rzodkiewki, sałatki, kapustki młode, kalarepki, dzisiaj widziałem marchewkę i fasolkę szparagową, ale… no właśnie, wszystko było by pięknie gdyby nie ceny. Dziesięć złociszy za kilo fasolki, makabra, ziemniaki idzie przeżyć, zresztą zeszłoroczne są niejadalne, to samo się tyczy cebulki, tu zresztą wybór mam marny, bo stara jest w cenie nowej, czyli 3 PLN za kilogram. To samo się tyczy wszystkich nowalijek, ceny kosmiczne, lecz cóż, jeść coś trzeba. Ja akuratnie jestem w tej luksusowej sytuacji, że moja Mama sadzi większość jarzyn w przydomowym ogródku, więc mamy „swoje”.

Sałatka jest prościutka w przygotowaniu i może ją przyrządzić nawet zupełny, kuchenny nowicjusz. Czas na zakupy. Do przygotowania tej potrawy będzie potrzebna: główka kruchej sałaty, strąk czerwonej papryki, 2 pomidory, bardzo dobre są malinówki, ale taki wystarczy jeden, puszka tuńczyka, puszeczka filetów anchois, 4 jaja, ugotowane na twardo, zielony ogórek, 10 zielonych oliwek bez pestek, 4 łyżki oliwy, sok z jednej cytryny i oczywiście sól i pieprz do smaku. Paprykę kroimy na cienkie (grubość zależy od preferencji krojącego) plasterki, po uprzednim wyjęciu gniazd nasiennych, ogórka też kroimy w plasterki, wcześniej łupiąc go z zielonego ubranka, tak samo postępujemy z oliwkami, z tym, że tych nie musimy obierać. Pomidory trzeba sparzyć, obrać i pokroić na ćwiartki (lub ósemki, jak kto lubi), to samo czynimy z jajkami. Sałatę, po umyciu i osuszeniu, rwiemy na mniejsze kawałki. Rybki wywalamy z puszek na sitko, lub coś na czym się nam ładnie osączą i dzielimy na mniejsze kawałeczki. Wszystko razem wrzucamy do miski, mieszamy delikatnie, coby się za bardzo nie rozpirzyło, zalewamy oliwą, dosmaczamy cytryną, solą i pieprzem, jeszcze raz mieszamy i gotowe.
Nie przepadam co prawda za tuńczykiem i anchois, ale zawszeć można je z przepisu wywalić. Nie wiem czy to dalej będzie nicejska, ale sałatka na pewno. Zresztą, co to za kucharz, który nie lubi eksperymentować ze smakiem przygotowywanych potraw.
Czego wszystkim i sobie życzę.

Podobne wpisy

Tagi:

Artur

Naczelny administrator i właściciel całego bałaganu.