Wszystkie posty

Archiwa

Rolady wołowe

Powróciliśmy do formy, znaczy ja i nasz komputer, bo Koleżanka Małżonka jakoś ten okres przetrwała. Ja oklapłem z tytułu pogody, roboty i cholera wi czego jeszcze. Komputer, bo tak. Tak ma, że od czasu...

Sałata z białą rzodkwią

Zastanawialiśmy się co można zrobić z białej rzodkiewki, a jako że jestem szczęśliwym posiadaczem dosyć sporej kulinarnej biblioteczki, postanowiłem ją przekopać.

Gulasz wołowy

Koleżanka Małżonka zakupiła w okazyjnej cenie wołowinę w formie gulaszowych kawałków i postanowiła coś z tego zrobić. Jako, że w tym temacie jest lekko początkująca (ale ten rosołek, eh 😉  ), takoż i podeszła...

Zupa dyniowa

Koleżanka Małżonka uskuteczniła zupę dyniową. Niby nic takiego, ale pierwszy efekt… Hmmm, pomińmy milczeniem. Oględnie mówiąc dno i sześć metrów mułu. Totalnie bez smaku.

Gulasz z warzyw

Nazwa może i niezbyt adekwatna, bo przecie gulasz to z mięskiem jest, ale muszę przyznać, że zjadliwe toto było. Wszystko przez pana lekarza, który zalecił zmiany żywieniowe Koleżanki Małżonki i ja, czołowy padlinożerca, zacząłem...

Spaghetti carbonara

Skąd się wziął ten przepis, to nawet najstarsi górale nie wiedzą, a poważnie – pochodzi z Włoch, jak znakomita większość receptur na makarony. Ponoć była to potrawa węglarzy, acz znalazłem również, iż wymyślili to...

Placki z cukinii

Jako że cukinia latoś obrodziła, trza ją było jakoś zagospodarować. Justyna podesłała przepis (tradycyjnie zapitolony z internetów), a Koleżanka Małżonka go wykonała z moją skromną pomocą. Fajne, chrupiące, doskonałe by były jako dodatek do...

Śledzie w occie

No i znowu Pinterest. Pokazały mi się śledzie w occie i nabrałem takiej ochoty na takowe, że se uskuteczniłem. Po dobie przy mieszaniu rozszedł się taki zapach… Wytrzymałem jednakowoż i po 4 (słownie czterech)...

Karczek ze słoika

Rewelacyjny sposób na zrobienie własnej konserwy. Po pierwsze – wiesz co jesz (niestety nie dotyczy mięsa, chyba, że ktoś ma zaprzyjaźnionego hodowcę świnek). Po drugie – robisz pod swój gust, czyli przyprawiasz tak jak...

Domowa “wegeta”

Koleżanka Małżonka stwierdziła, iże będziem się zdrowo odżywiać i wywaliła wegetę. No może nie tak dosłownie i od razu, ale mocno ograniczyła dawkowanie wyżej wymienionej. Nie pozostało mi nic innego jak przekopać internety (nie...