Karczek parzony

Karczek parzony

Zachciało mi się domowej wędliny. Niby nic, ale jak się nie ma wędzarni to jednak problem jest. Na szczęście znalazłem przepis na Peklowaną łopatkę. Problem następny – nie przepadam za chudym mięsem, tłuszczyk musi być, tak więc padło na karczek. Zabawy jest przy robocie co niemiara, a i dochodzi element niepewności – cóż to z owego eksperymentu wyjdzie.
Wyszło. Za pierwszym razem – niesłone, za drugim – delikatna wędlinka, krucha, soczysta i doskonała na kanapki. W pobliskim markiecie za takie coś trza solidnie zapłacić, a smak siakiś inny.