Leczo

Leczo

Chyba ostatnie już w tym roku, bo papryczki „leczowe” się już kończą i trza będzie do przyszłego roku poczekać. Niby w siupermarkietach wszystko jest, ale te zimowe jakoś mi nie podchodzą, nie ten smak. Tak swoją drogą ciekaw jestem czy Węgrzy mają taką odmianę swojej potrawy, czy to jest tak jak ze śledziem po japońsku.