gulasz wołowy

Gulasz wołowy

Koleżanka Małżonka zakupiła w okazyjnej cenie wołowinę w formie gulaszowych kawałków i postanowiła coś z tego zrobić. Jako, że w tym temacie jest lekko początkująca (ale ten rosołek, eh 😉  ), takoż i podeszła do zagadnienia ze sporą dozą nieufności. Zamieszała wszystko wedle uznania własnego i jak wróciłem sterany z roboty podała nieśmiało.

Gulasz wieprzowy z papryką

Gulasz wieprzowy z papryką

Powstało owo „cuś” jako danie delegacyjne, czyli szybkie w przygotowaniu i pożywne, co w wypadku męskiej części społeczeństwa ma niebagatelne znaczenie. Dodatkowym czynnikiem było to, że została mi papryka po zrobieniu lecza i trzeba ją było w jakiś sposób zagospodarować.

Golonka, moja miłość

Golonka, moja miłość

Golonka to taka część wieprzkowego cielska, którą albo się kocha bezgranicznie, albo się nienawidzi po grób. Inaczej się nie da. Ja należę do tej pierwszej grupy, acz miłość owa ewoluowała przez lata od delikatnego zauroczenia, przy pierwszych, nie zawsze udanych próbach, aż po dzisiejszą miłość absolutną.
Przepisów na golonkę przerobiłem już całe multum. Zaczynałem tradycyjnie, od gotowania, niestety kończyło się to albo maksymalnym rociapkaniem mięsa, albo jego okrutną łykowatością. Po jakimś czasie opanowałem tą, wcale nie łatwą, sztukę przygotowania (obgotowywania) goloneczki. Napisałem obgotowywania, ponieważ jest to często wstęp do dalszej obróbki, czyli pieczenia, ale o tym może kiedy indziej. Dzisiaj będzie o innej, równie ważnej czynności, czyli peklowaniu.