Cynamonowe muffiny z jabłkami

Cynamonowe muffiny z jabłkami

Wrzesień się zbliża nieuchronnie i co za tym idzie pojawiły się tegoroczne jabłka. Nie mówię tu o papierówkach i innych wczesnych odmianach, ale o „prawdziwych” jabłkach. Twarde, soczyste o pięknej czerwonej skórce… Nieeee, takich już prawie nie ma. Stare polskie odmiany zginęły gdzieś w pomrokach dziejów i przemian.

Placki z kurczakiem

Placki z kurczakiem

Przepis dostałem od Sąsiadki i razem z Młodą eśmy go uskuteczniliśmy. Koleżanka Małżonka strasznie jojczyła później, bośmy bajzlu w kuchni narobili okrutnego, ale warto było.
Placki po przestygnięciu można przechowywać w lodówce do tygodnia, warunek – szczelnie zamykany plastikowy pojemnik. Ja odgrzewałem w mikrofalówce i stwierdziłem, że po tygodniu były jeszcze lepsze niż świeże.

Tarta z jabłkami

Tarta z jabłkami

Justyna pozazdrościła Mamusi (znacz Koleżance Małżonce) ciasta i postanowiła upiec swoją wersję szarlotki. Niestety jako, że ta ostatnia jest „zarezerwowana” dla Mamy, takoż i „powstała” tarta. Zrobione bez skórki (nikt nie lubi), podane bez bitej śmietany.

Łazanki z kapustą

Przepis zerżnięty na żywca z książki a że ta ostatnia „stara” jest okrutnie (data wydania to koniec lat 50, początek 60 XX wieku) więc i sposób przygotowania jest taki jaki jest, czyli dla młodych strasznie skomplikowany ponieważ kto to teraz łazanki robi? Po kluchy to się do sklepu chodzi. Przyznaję, że też do sklepu polazłem, bo mi się robić nie chciało, ale pamiętam, że moja Babcia takie łazanki robiła ręcznie. Co prawda Jej łazanki to był raczej dodatek do bigosu, bo oprócz grzybów zawsze się w nich znalazła słuszna porcja mięsiwa różnistego, nie koniecznie przygotowywanego do tychże łazanek, ale często to były „resztki”, które w jakiś sposób trza było „zutylizować”.

Kopytka

Kopytka

Kopytka… Hmm. Potrawa, którą można zastosować do wszystkiego, bo jak dodać trochu cukru i śmietany to mamy deser. Jak je delikatnie przesmażyć w towarzystwie skwareczek i cebulki to mamy kolację (albo śniadanie), a jak je polać sosikiem i podać do duszonego mięsiwka z obowiązkową modrą kapustką to mamy ekskluzywne (no prawie że) drugie danie. Znaczy rzecz ze wszech miar uniwersalna. Żeby jeszcze przy niej tyle roboty nie było 😉
Zdjęcie autorstwa kolegi MAX’a (u Niego to się nazywa szagówki).