Sałatka z makaronem ryżowym

Sałatka z makaronem ryżowym

Pierwsze podejście do „chińszczyzny” (jak zwał tak zwał, makaron orientalny jest) Justyny. Nie mam pojęcia skąd się przepis wziął (znając życie z netu, ale nie będę dociekał), ale dobre to było. Wykonanie Justa, zdjęcie Iza, obróbka moja (jak zwykle zresztą 😉 )

Kurczak Tikka Masala

Kurczak Tikka Masala

Dostałem od Szwagierki puszkę przyprawy „Tikka-Masala”. Cośmy się z Młodą namyśleli co z tym zrobić to nasze. Na szczęście Młoda (córka moja starsza) cuś ze szkoły wyniosła, takoż i odczytała przepis z rzeczonej puszki i w ten sposób „powstała” ta potrawa.
Nie żebym coś miał do kuchni indyjskiej, ale jakoś tak mi toto nie podeszło, ja tradycjonalista jestem i nie ma to jak nasza swojska goloneczka z chrzanikiem i kufelkiem odpowiednio schłodzonego piwa.

Sałatka z ogórków konserwowych

Sałatka z ogórków konserwowych

Tak zwany „zestaw lodówkowy”, znaczy to miałem pod ręką, a że coś trzeba było do kotleta wymyślić, to i wymyśliłem na szybko. Przyznam szczerze, że próbowałem to z baaardzo dużą dozą nieśmiałości, ale się okazało, że nie dość że nie dość, że zjadliwe, to jeszcze całkiem smaczne 😀

Schab po góralsku

Schab po góralsku

Będąc kiedyś w Zakopanem (a może w Zakopanym, nigdy nie wiem) jedliśmy takie cudeńko z Izą w knajpce na Krupówkach. Tamten był o niebo lepszy bo po pierwsze primo z oscypkiem, a po drugie primo z grilla opalanego bukowym drewnem. Ten nasz z patelni też był niezły 😀

Leczo

Leczo

Chyba ostatnie już w tym roku, bo papryczki „leczowe” się już kończą i trza będzie do przyszłego roku poczekać. Niby w siupermarkietach wszystko jest, ale te zimowe jakoś mi nie podchodzą, nie ten smak. Tak swoją drogą ciekaw jestem czy Węgrzy mają taką odmianę swojej potrawy, czy to jest tak jak ze śledziem po japońsku.

Bakłażany z grilla

Bakłażany z grilla

Receptura jest bardziej skomplikowana od wykonania, zresztą swoim sposobem Justyna zmodyfikowała po swojemu i jak zwykle wyszło super. Przepis jest w całości spisany z książki (trochu tego mam), ale zostały wywalone orzeszki i suszone pomidory, a zamiast mozarelli jest zwykła gouda. Zresztą co do sera to pasuje każdy twardy.
Zdjęcie może i nie najpiękniejsze, ale nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba 😉

Filety z kurczaka w sosie pieczarkowym

Gmerałem w książkach w poszukiwaniu czegoś zjadliwego i trafiłem na ten przepis. Niestety, jako że w naszej wsi nie ma selera naciowego, to na szybko zamieniłem go (nie wiedząc co z tego wyjdzie) na czerwoną paprykę. Udało się.
Przepis „zacytowany” w całości i bez zmian, to na wypadek gdyby ktoś trafił na seler naciowy.

Śledzie w oliwie

Przepisu osobiście nie wypróbowałem bo… długo by wymieniać. Strasznie mi te ryby w czytaniu zasmakowały i jak mi się uda dostać kiedyś świeże śledzie to sobie taką rybkę uskutecznię na pewno. Gorzej będzie z kurkami, ale jakoś dam radę 😉
Przepis pochodzi z gazety „Kobieta współczesna”, która była wydawana w latach 30 ubiegłego wieku, a jej adresatkami były nowoczesne gospodynie (nie mylić z gosposiami) domowe. Temu też postanowiłem zachować oryginalną pisownię.