Domowa "wegeta"

Domowa „wegeta”

Koleżanka Małżonka stwierdziła, iże będziem się zdrowo odżywiać i wywaliła wegetę. No może nie tak dosłownie i od razu, ale mocno ograniczyła dawkowanie wyżej wymienionej. Nie pozostało mi nic innego jak przekopać internety (nie jestem Chuck Norris i całych niestety nie przeczytałem) i poszukać czegoś w zastępstwie. We wszystkich nastu przepisach występowała skrobia kukurydziana, ale to pominąłem, bo jakoś nie mam ostatnio do kukurydzy zaufania.

Surówka z czerwonej kapusty

Surówka z czerwonej kapusty

Pomyślałem sobie, że skoro jest surówka z białej kapusty, to przecie i z czerwonej można takową uskutecznić, a jako że w lodówce zalegało ćwierć główki, takoż i powstała (przy sporym udziale internetu i prywatnych zbiorów własnych) surówka. Przy dodatkach zapanowała ogólna dowolność, czyli co było pod ręką, a pasowało (moim zdaniem) do surówki to w […]

Sałatka z makaronem ryżowym

Sałatka z makaronem ryżowym

Pierwsze podejście do „chińszczyzny” (jak zwał tak zwał, makaron orientalny jest) Justyny. Nie mam pojęcia skąd się przepis wziął (znając życie z netu, ale nie będę dociekał), ale dobre to było. Wykonanie Justa, zdjęcie Iza, obróbka moja (jak zwykle zresztą 😉 )

Placki z kurczakiem

Placki z kurczakiem

Przepis dostałem od Sąsiadki i razem z Młodą eśmy go uskuteczniliśmy. Koleżanka Małżonka strasznie jojczyła później, bośmy bajzlu w kuchni narobili okrutnego, ale warto było.
Placki po przestygnięciu można przechowywać w lodówce do tygodnia, warunek – szczelnie zamykany plastikowy pojemnik. Ja odgrzewałem w mikrofalówce i stwierdziłem, że po tygodniu były jeszcze lepsze niż świeże.

Sos śliwkowy

Sos śliwkowy

Jako, że był schab i śliwek trochu zostało, takoż i zrobiłem sos do onego (schabu znaczy). Nawet nie było za dużo mecyjów z przygotowaniem, za wyjątkiem miksowania, bo mię się końcówka do miksera wymiksowała i trochu trzeba było ręcznie, przez sitko przecierać.
Tak swoją drogą, to takowy sos z powodzeniem można zastosować do świątecznego karpia, z tym, że wtedy dałbym trochu razowego chleba jako „zagęstnika” .

Sałatka z ogórków konserwowych

Sałatka z ogórków konserwowych

Tak zwany „zestaw lodówkowy”, znaczy to miałem pod ręką, a że coś trzeba było do kotleta wymyślić, to i wymyśliłem na szybko. Przyznam szczerze, że próbowałem to z baaardzo dużą dozą nieśmiałości, ale się okazało, że nie dość że nie dość, że zjadliwe, to jeszcze całkiem smaczne 😀

Schab po góralsku

Schab po góralsku

Będąc kiedyś w Zakopanem (a może w Zakopanym, nigdy nie wiem) jedliśmy takie cudeńko z Izą w knajpce na Krupówkach. Tamten był o niebo lepszy bo po pierwsze primo z oscypkiem, a po drugie primo z grilla opalanego bukowym drewnem. Ten nasz z patelni też był niezły 😀