Rolada wolowa

Rolady wołowe

Powróciliśmy do formy, znaczy ja i nasz komputer, bo Koleżanka Małżonka jakoś ten okres przetrwała. Ja oklapłem z tytułu pogody, roboty i cholera wi czego jeszcze. Komputer, bo tak. Tak ma, że od czasu do czasu odmawia współpracy i żadne prośby, groźby ani naprawy nie pomagają.

Kiełbasa krojona parzona

Kiełbasa krojona parzona

Tak szczerze to sam ten tytuł wymyśliłem, bo nie mam pojęcia jak to coś nazwać. Zainspirowany „produkcją” batona dla Koleżanki Małżonki, postanowiłem zrobić coś podobnego, ale bardziej „konkretnego”.

Musztarda domowa

Musztarda domowa

Zrobiłem se musztardke. Takom swojskom, bo ta sklepowa jakoś mi przestała podchodzić i stwierdzam – warto było. Do tego roboty to przy tym niewiele, a praktycznie wcale nie ma, więc dla mnie rewelacja.

gulasz wołowy

Gulasz wołowy

Koleżanka Małżonka zakupiła w okazyjnej cenie wołowinę w formie gulaszowych kawałków i postanowiła coś z tego zrobić. Jako, że w tym temacie jest lekko początkująca (ale ten rosołek, eh 😉  ), takoż i podeszła do zagadnienia ze sporą dozą nieufności. Zamieszała wszystko wedle uznania własnego i jak wróciłem sterany z roboty podała nieśmiało.

Gulasz z warzyw

Gulasz z warzyw

Nazwa może i niezbyt adekwatna, bo przecie gulasz to z mięskiem jest, ale muszę przyznać, że zjadliwe toto było. Wszystko przez pana lekarza, który zalecił zmiany żywieniowe Koleżanki Małżonki i ja, czołowy padlinożerca, zacząłem szukać przepisów bezmięsnych. Zgroza.

Stek z karczku

Stek z karczku

Właściwie to powinno być w cudzysłowie, bo taki z tego stek jak ze mnie fotograf, ale… Koleżanka Małżonka przygotowała, znaczy doprawiła odpowiednio, a ja upiekłem.