Kurczak po „chińsku”

  Dowolna „wariacja” na temat kuchni orientalnej, czyli Izowa zachciewajka. Nie wiem jak się to ma do kuchni chińskiej, ale zjadliwe jest jak najbardziej, łatwe w wykonaniu, a i w miarę szybko się toto robi, nam to zajęło około 40 minut.

Wieprzowina po myśliwsku

Taka ona po myśliwsku, jak ze mnie sprzedawca samochodów, ale jako że z jałowcem, to i mi się z polowaniem skojarzyło, nie mam zresztą pojęcia dlaczego. Jakby nie było mięsko się udało i w sam raz pasuje do kaszy i kiszonego ogóraska.

Bakłażany z grilla

Bakłażany z grilla

Receptura jest bardziej skomplikowana od wykonania, zresztą swoim sposobem Justyna zmodyfikowała po swojemu i jak zwykle wyszło super. Przepis jest w całości spisany z książki (trochu tego mam), ale zostały wywalone orzeszki i suszone pomidory, a zamiast mozarelli jest zwykła gouda. Zresztą co do sera to pasuje każdy twardy.
Zdjęcie może i nie najpiękniejsze, ale nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba 😉

Łodzie wikingów

Łodzie wikingów

Że łodzie to zrozumiałe, ale dlaczego wikingów? Jak zwał, tak zwał. Danie rewelacyjne – to raz, w miarę proste – to dwa, gdyby zamiast kurzęciny dać konkretny karczuś – to byłoby pełne trzy 😉