Zakapka

Zakapka, czyli zaprawiamy wódeczkę

Miało być na święta, potem na sylwestra, ale się jakoś tak przeciągnęło… No bo najpierw święta, a później komputer ślag trefił i się porobiło, a jeszcze później to mi się tak po prostu nie chciało. Zakapka jednak powstała, została przetestowana i stwierdziłem, że jest warta publikacji. Zapomniałem dodać, że jest to wersja dla ludzi o mocnym […]

Kiełbasa krojona parzona

Kiełbasa krojona parzona

Tak szczerze to sam ten tytuł wymyśliłem, bo nie mam pojęcia jak to coś nazwać. Zainspirowany „produkcją” batona dla Koleżanki Małżonki, postanowiłem zrobić coś podobnego, ale bardziej „konkretnego”.

zupa dyniowa

Zupa dyniowa

Koleżanka Małżonka uskuteczniła zupę dyniową. Niby nic takiego, ale pierwszy efekt… Hmmm, pomińmy milczeniem. Oględnie mówiąc dno i sześć metrów mułu. Totalnie bez smaku.

Gulasz z warzyw

Gulasz z warzyw

Nazwa może i niezbyt adekwatna, bo przecie gulasz to z mięskiem jest, ale muszę przyznać, że zjadliwe toto było. Wszystko przez pana lekarza, który zalecił zmiany żywieniowe Koleżanki Małżonki i ja, czołowy padlinożerca, zacząłem szukać przepisów bezmięsnych. Zgroza.

Boczek peklowany gotowany

Boczek peklowany gotowany

Poczytałem (o ile można to tak nazwać) Pinteresta i nabrałem takiego smaka na peklowany boczuś, że postanowiłem  go uskutecznić. Po drodze znalazłem inną recepturę, a później jeszcze inną i tak powstał „mój” boczek.

Stek z karczku

Stek z karczku

Właściwie to powinno być w cudzysłowie, bo taki z tego stek jak ze mnie fotograf, ale… Koleżanka Małżonka przygotowała, znaczy doprawiła odpowiednio, a ja upiekłem.

Karkówka ze słoika

Karczek ze słoika

Rewelacyjny sposób na zrobienie własnej konserwy. Po pierwsze – wiesz co jesz (niestety nie dotyczy mięsa, chyba, że ktoś ma zaprzyjaźnionego hodowcę świnek). Po drugie – robisz pod swój gust, czyli przyprawiasz tak jak lubisz i tym co lubisz. Po trzecie – … Sami sobie to po trzecie dopiszcie  🙂