Łodzie wikingów

Łodzie wikingów

Że łodzie to zrozumiałe, ale dlaczego wikingów? Jak zwał, tak zwał. Danie rewelacyjne – to raz, w miarę proste – to dwa, gdyby zamiast kurzęciny dać konkretny karczuś – to byłoby pełne trzy 😉

Kapuśniak ze słodkiej kapusty

Kapuśniak ze słodkiej kapusty

No cóż, tradycyjne to nie jest, ale jak nie ma jeszcze nowej kiszonej kapustki, to spokojnie da się zjeść. Jakby dla kogo było za mało kwaśne to zawsze można se sokiem z cytryny dokwasić. Całkiem spoko zupka, łagodna. Zdjęcie dzięki uprzejmości MAX’a.

Łazanki z kapustą

Przepis zerżnięty na żywca z książki a że ta ostatnia „stara” jest okrutnie (data wydania to koniec lat 50, początek 60 XX wieku) więc i sposób przygotowania jest taki jaki jest, czyli dla młodych strasznie skomplikowany ponieważ kto to teraz łazanki robi? Po kluchy to się do sklepu chodzi. Przyznaję, że też do sklepu polazłem, bo mi się robić nie chciało, ale pamiętam, że moja Babcia takie łazanki robiła ręcznie. Co prawda Jej łazanki to był raczej dodatek do bigosu, bo oprócz grzybów zawsze się w nich znalazła słuszna porcja mięsiwa różnistego, nie koniecznie przygotowywanego do tychże łazanek, ale często to były „resztki”, które w jakiś sposób trza było „zutylizować”.

Zapiekanka ryżowa z keczupem

Zapiekanka ryżowa z keczupem

To danie pasuje w sam raz po świętach kiedy w lodówkach zalegają różnej maści wędliny i nie bardzo wiadomo co z nimi zrobić. Względnie jak się nic człowiekowi nie chce pichcić, a zjeść coś przecie trzeba. Typowo „męskie” (choć moje dziewczyny to lubią) danie – proste, szybkie i mało paprania. Oryginalny przepis był trochu inny, […]

Filety z piersi kurczaka z sosem z porów i śmietany

Filety z piersi kurczaka z sosem z porów i śmietany

Przeczytałem przepis (tytułu książeczki nie pamiętam, ale chyba to był któryś z „poradników” Pruszyńskich) i strasznie mi w czytaniu zasmakował. Niestety Koleżanka Małżonka nie cierpi porów na ciepło, takoż i musiałem poczekać aż córki, pociechy moje, podrosną aby ów specjał przygotować. Jak na moje skromne możliwości kulinarne, kurzy filet przygotowany w ten sposób jest rewelacyjny.

Filety z kurczaka w sosie pieczarkowym

Gmerałem w książkach w poszukiwaniu czegoś zjadliwego i trafiłem na ten przepis. Niestety, jako że w naszej wsi nie ma selera naciowego, to na szybko zamieniłem go (nie wiedząc co z tego wyjdzie) na czerwoną paprykę. Udało się.
Przepis „zacytowany” w całości i bez zmian, to na wypadek gdyby ktoś trafił na seler naciowy.

Kopytka

Kopytka

Kopytka… Hmm. Potrawa, którą można zastosować do wszystkiego, bo jak dodać trochu cukru i śmietany to mamy deser. Jak je delikatnie przesmażyć w towarzystwie skwareczek i cebulki to mamy kolację (albo śniadanie), a jak je polać sosikiem i podać do duszonego mięsiwka z obowiązkową modrą kapustką to mamy ekskluzywne (no prawie że) drugie danie. Znaczy rzecz ze wszech miar uniwersalna. Żeby jeszcze przy niej tyle roboty nie było 😉
Zdjęcie autorstwa kolegi MAX’a (u Niego to się nazywa szagówki).

Boczek a'la Orly

Boczek a’la Orly

Miałem kiedyś (miałem bo się rozsypała) książkę z przepisami „mięsnymi” i ta receptura właśnie stamtąd pochodzi. Pierwszy raz podszedłem do tego zgodnie z zapisem, ale jakoś mi te rodzynki nie pasowały. Nie było złe, ale siakieś takie… Drugie podejście – rodzynki wywalamy, wino też (w domu nie było, a do sklepu mi się lecieć nie chciało), zamiast wina odrobina (tak pół szklanki) słodkiej śmietanki i pół łyżeczki ostrej papryki. Mnie smakowało, kilu znajomym facetom też, babeczki jakoś się zawsze krzywiły.
Poniżej przepis oryginalny.